poniedziałek, 23 maja 2016

Jak ocalić takie jagnię, które samo wilka pragnie?



Cosima Laydon
Kambion Upadła
Na wieki słodka siedemnastka
Kanada

Młodość ma swoje prawa. Młodość lubi się mylić. Młodość czerpie z życia, nie baczy na konsekwencje. A ona ma młodość na wieczność. Na bardzo długą i samotną wieczność. Wszyscy ci, którzy ją kochali już poumierali. Wszystkie zdarzenia, które tak mocno na nią wpłynęły zdarzały się szybko. Jedno po drugim. Bez chwili wytchnienia, ciągle coś. Śmierć, nowe życie, krew, śmierć, miłość, gniew, radość. Wszystkie te emocje i inne sprawki kręciły się niebezpiecznie wokół niej. Nie wiedziała już co jest czym. Co jak działa. Gdzie jest dobro, a gdzie zło, a gdzie zło zaciera się z dobrem. Nie wiedziała już nic. Oszalała. Nie ma w niej dawnej radości wszystko spychane jest na karb niewiadomej złości. Na siebie, na świat. Chciała dobrze, chciała lepiej, a wyszło jak zwykle. Bardziej sobie zaszkodziła, kłopot innym sprawiła. Nie umiała wybierać dobrze, a teraz... Teraz jest potworem. Czasem ma przebłyski wraca dawna ona. Czasem ma te niebezpieczne w oku błyski i uśmiech, gdy podsłuchuje innych. Zbiera ich tajemnice. Potem nimi handluje. Jak za dawnych dni. Chichocze wtedy dużo, jest jak dawna ona. A wystarczy jeden trzask, jedno drgnienie w mięśniach, fałszywa nuta i znów... Znów jest nie do życia.  Smutna i ponura.
Patrzy w lustro, widzi kły, patrzy i nie widzi siebie, patrzy i widzi jego. 
Ojca swego. Ojca znienawidzonego. Chciał by była jak on. Teraz jest. Teraz ona gardzi i nim, i sobą. Nie umie się odnaleźć w swojej skórze, już nie umie. Utraciła szczere chęci. Stosy książek rozsypane tworzą gniazdo. Na środku leży koc. Koc w który się zawija i czasem zanosi płaczem. Godna pożałowania jest jej ogólna postawa. Wiolonczela stoi wtedy w koncie i rzuca srogie cienie, Jakby ją beształa za takie zachowania, gdy snuje się jak cień, prawie nie odzywa, nie je z innymi, nie pije też. Zamiast zaczepiać innych, kochać się we wszystkich na zabój, pić wino truskawkowe i nocą wymykać się z pokoju by szukać kłopotów. Teraz tylko myśli, nienawidzi siebie z drugiej strony kocha i wszystko jest jak dawniej. Plecie bezsensu,  gra smętnie w kanałach i przedstawia żałosny obraz, nawet nie ułamka dawnej siebie. Dziwnej hybrydy zmieszanej ze smutku i radości z udawania by jej nie zamknęli.
Czasem powarczy, czasem postraszy, nie chce gryźć, bo wie, że nie będzie mogła się powstrzymać. Tak bardzo lubiła krew. Właśnie to uwielbienie ją zgubiło. Stara się jej unikać i nie szaleć bardziej. Stara się pogodzić ze sobą, poukładać siebie i ograniczać zmiany nastrojów, stać się lepszą i w końcu opanować swoje "bonusiki".

Klasa III - Piętro I - Apartament II - Pokój V
Literatura - Astronomia - Historia Ludzkości - Hiszpański

Instrumenty smyczkowe - aktorstwo

Związani losem - PRZESZŁOŚĆ - Bliższe spotkania

___________________
Kogoś kto ją postawi na nogi
Kogoś kto ją pokocha
Kogokolwiek.
Buzia - Emily Rudd